Pokazywanie postów oznaczonych etykietą Obiady. Pokaż wszystkie posty
Pokazywanie postów oznaczonych etykietą Obiady. Pokaż wszystkie posty

czwartek, 10 października 2013

Domowe pesto - pyszny włoski sos z bazylii

Pesto to zielony sos rodem z kuchni włoskiej. Jego głównym składnikiem jest bazylia. Pozostałe elementy to parmezan, oliwa, sól, orzechy. Pierwszy raz z nazwą i smakiem spotkałam się dawno temu i od początku byłam wielką fanką tego włoskiego specjału. Zawsze jednak kupowałam gotowy, w sklepie i przekonywałam samą siebie, że dla wygody nie należy robić czegoś, co można kupić. Teraz oficjalnie odszczekuję te bzdury, nie wiedziałam co mówię, wierzcie mi. Mąż przyniósł do domu doniczkę z bazylią i taka mnie naszła ochota spróbować zrobić ten sos samodzielnie. O ludki! Od tej pory tylko taki, zawsze taki i nigdy więcej kupowany, gotowy. A że można go przechowywać w lodówce przez jakiś czas to tym lepiej i tym łatwiej jeśli najdzie nas ochota na tę pychotkę. No to dziewczyny i chłopaki, do dzieła.



SKŁADNIKI ( na ok. pół szklanki sosu)
  • listki z jednej doniczki bazylii
  • ząbek czosnku
  • 2 łyżki obranych pestek z dyni
  • 1 łyżka ziaren słonecznika
  • ok.10-12 łyżek oliwy
  • 10 dkg tartego parmezanu (lub innego twardego sera)
  • sól morska i świeżo zmielony pieprz do smaku
Zamiast pestek z dyni można dać orzechy nerkowca, orzeszki pinii lub orzechy włoskie.

Wszystkie składniki ucieramy w moździerzu lub w blenderze. Powinna wyjść papka z wyczuwalnymi drobinkami składników. Na koniec dodać sól i pieprz do smaku. I już, gotowe, prawda, że proste.


 Ja podałam ten sos z razowym makaronem spaghetti ugotowanym al dente, czarnymi oliwkami i suszonymi pomidorami oraz pokruszonym niebieskim serem pleśniowym. Całość wymieszałam i po prostu nie mogłam się najeść tą pychotą co i Wam z czystym sumieniem polecam. Niech żyją włoskie smaki, buon appetito!

Przepis, z lekką moją modyfikacją, pochodzi ze strony www.kwestiasmaku.com

wtorek, 8 października 2013

Tarta z twarogiem

Uwielbiam tarty a to jedna z moich ulubionych. Doskonała na obiad, kolację, spotkanie z przyjaciółmi. Smaczna na ciepło, smaczna na zimno, no po prostu idealny posiłek na wiele okazji. Robię ją dość często ale do tej pory mi się nie znudziła, popełniłam ją i dzisiaj, zobaczcie jak pysznie wygląda i spróbujcie zrobić ją sami. To łatwe i pyszne danie, jestem pewna, że zasmakujecie w nim jak ja, zapraszam.


SKŁADNIKI NA CIASTO
  • 250 g mąki (może być krupczatka wtedy spód będzie pysznie kruchy)
  • 150 g masła
  • 1/3 szklanki wody
  • 1 łyżeczka soli
Z podanych składników wyrabiamy ciasto i przykryte schładzamy ok. 30 minut w lodówce. Po tym czasie rozwałkowujemy i przekładamy do naczynia do tarty wysmarowanego masłem i posypanego bułką tartą. Ciasto nakłuwamy widelcem i przykrywamy papierem do pieczenia posypanym fasolą (chodzi o to, żeby w trakcie pieczenia nie wyrosło). Pieczemy ok.20 minut w piekarniku nagrzanym do 190 stopni. Kiedy ciasto jest już upieczone / rumiane wyjmujemy z piekarnika, zdejmujemy papier z fasolą i wykładamy na wierzch farsz.

SKŁADNIKI NA FARSZ
  • 450 g białego sera (twarogu)
  • 40 g mąki
  • 4 jajka (oddzielnie żółtka i białka)
  • 1 pęczek szczypiorku
  • sól, pieprz do smaku
Ser ucieramy mikserem na jednolitą masę z żółtkami, solą, pieprzem i mąką. Jeśli masa serowa jest sucha dodajmy łyżkę śmietany, jeśli zbyt rzadka - odrobinę więcej mąki. Nie bójmy się soli, twaróg musi być dobrze posolony. Białka ubijamy na sztywno i dodajemy do masy serowej. Na koniec dodajemy posiekany szczypiorek i całość dokładnie mieszamy. Masę wykładamy na podpieczoną tartę i wkładamy ponownie do piekarnika na ok. 20 minut. Kiedy wierzch lekko wyrośnie i jest rumiany wyjmujemy, jest już gotowe. Teraz tylko kroimy na części i zjadamy, smacznego.


Przepis pochodzi z książki "Kuchnia francuska na co dzień i od święta" Barbary Buczmy i Bożeny Bonik

poniedziałek, 7 października 2013

Kurczak melba z sosem malinowym

Dawno temu dostałam od mojego męża pięknie wydaną książkę kucharską "Po prostu pyszne". Na pierwszej stronie dedykacja, że to dar bez okazji od pierwszego męża. Mąż cały czas ten sam a przepisy z książki wykorzystywane przy wielu okazjach. Co kilka stron zakładka co ciekawszego lub właśnie robionego dania. Zapraszani na kolacje i posiadówki znajomi i przyjaciele widząc grubą księgę naszpikowaną karteczkami - zakładkami śmiali się i obstawiali  którego przepisu dzisiaj będą próbować, bo że będzie pysznie to zawsze było pewne, taka to książka! Dzisiaj na moim blogu pierwszy przepis z tej książki, oczywiście prosty w wykonaniu, oczywiście pyszny i jakże dekoracyjny, idealny na większe uroczystości, polecam.


SKŁADNIKI (6 porcji)
  • 6 filetów pojedynczej piersi z kurczaka 
  • 1 szklanka brzoskwiń (odsączonych, z puszki, pokrojonych w plastry)
  • 170 g sera Brie (pokrojony na plasterki)
  • 2 łyżki masła
  • 1/2 szklanki gęstej śmietany
  • 1 szklanka przecieru malinowego (przepis podaję niżej)
Piersi z kurczaka delikatnie rozbijamy, najlepiej przez folię, żeby piersi nie porozrywać. Lekko solimy i pieprzymy z obu stron. Na każdą pierś nakładamy cząstki brzoskwiń i sera i zawijamy je w mięso. Zawinięte piersi układamy w naczyniu do pieczenia wysmarowanym masłem, na wierzch układamy wiórka z masła. Całość pieczemy w piekarniku nagrzanym na 180 stopni przez 20-25 min. Roladki raczej się nie przyrumienią ale mięso będzie mięciutkie.

SKŁADNIKI NA SOS MALINOWY (na 1 szklankę)
  • 35 dkg malin
  • 0,5 łyżeczki mączki ziemniaczanej
  • 1 łyżka sherry
  • 2 łyżeczki cukru pudru (można dać odrobinę więcej, sos ma być słodko-kwaśny)
Maliny rozetrzeć mikserem, końcówką z nożykiem. Odcedzić i usunąć nieroztarty miąższ z nasionami. W malinowej papce rozpuścić mączkę ziemniaczaną, sherry i cukier. Całość powoli podgrzać do zagęszczenia sosu, od czasu do czasu mieszamy. Przed polaniem mięsa na talerzu dodajemy śmietanę, gotujemy na małym ogniu ok. 5 min mieszając.
Roladki kroimy na plastry, układamy na talerzu i polewamy sosem. Możemy udekorować pozostałymi brzoskwiniami lub serem. Podawać z ryżem. Ja dodaję do tego bukiet delikatnych warzyw, smacznego.

przepis pochodzi z książki "Po prostu pyszne" Rona Kalenuika

niedziela, 6 października 2013

Pieczone pierożki z nadzieniem szpinakowym

Przepis na te pieczone pierożki znalazłam już dawno i testowałam je z różnymi nadzieniami: a to na wigilię z kapustą i grzybami, a to z cebulką i pieczarkami, a to właśnie ze szpinakiem z dodatkiem fety. W każdej z tych wersji smakowały wyśmienicie. Są doskonałym dodatkiem do czystego, czerwonego barszczu ale też idealną przekąską, zarówno na gorąco jak i na zimno. Mięciutkie, puszyste ciasto z chrupiącą skórką, dobrze doprawiony farsz i sukces kulinarny gotowy. Zachwycisz gości i domowników bo wychodzą za każdym razem, ciekawa jestem z jakimi farszami Wy je zrobicie, zapraszam do dzielenia się pomysłami i polecam pierożki, są pycha.


SKŁADNIKI  (ok.40-45 szt)
  • 20 dkg twarogu
  • 7 łyżek mleka
  • 6 łyżek oleju
  • 1 jajko
  • 1 łyżeczka cukru
  • 1 łyżeczka soli
  • 40 dkg mąki
  • 2 dkg drożdży
Z drożdży z cukrem, łyżką ciepłego mleka i łyżką mąki zrobić zaczyn. Twaróg rozetrzeć z mlekiem i olejem. Dodać sól, roztrzepane jajko i przesianą mąkę. Dodać zaczyn drożdżowy i z całości wyrobić gładkie ciasto. Powinno być miękkie i elastyczne. Jeśli jest twardawe (zależy od twarogu) dodać odrobinę ciepłego mleka.  Zostawić przykryte lnianą ściereczką do wyrośnięcia w ciepłym miejscu.
W tym czasie przygotujemy farsz.

SKŁADNIKI NA FARSZ
  • 50-70 dkg mrożonego szpinaku
  • 2 ząbki czosnku
  • duża łyżka masła
  • opakowanie sera typu feta
  • sól, pieprz do smaku
Szpinak wrzucamy na patelnię, przykrywamy, podgrzewamy aż zacznie się rozpuszczać, często mieszamy. Kiedy jest już roztopiony odkrywamy i odparowujemy. Teraz dodajemy łyżkę masła, przeciśnięty przez praskę czosnek, sól i całość smażymy. Pod koniec smażenia dodajemy pokrojony w drobną kostkę ser typu feta, całość jeszcze smażymy, żeby ser lekko się rozpuścił. Doprawiamy do smaku solą, pieprzem, studzimy.

Ciasto po wyrośnięciu ponownie wyrabiamy, rozwałkowujemy ale niezbyt cienko, na podsypanej mąką stolnicy. Przy użyciu szklanki lub kubeczka wykrawamy kółka, nadziewamy farszem i lepimy jak tradycyjne pierogi. Układamy na blasze wyłożonej papierem do pieczenia. Zostawiamy jeszcze na 10 minut do wyrośnięcia. Pieczemy w piekarniku nagrzanym do 170 stopni ok.15 minut do złocistego koloru. Smacznego. 

 przepis na ciasto pochodzi z bloga: o-pysznym-jedzeniu.bloog.pl

sobota, 5 października 2013

Pieczone, nadziewane ziemniaki

Nie jestem fanką ziemniaków jako stałego dodatku do drugiego dania. Ani tych z wody ani puree w wydaniu tradycyjnym nie jadam, nie podaję w mojej kuchni i już. Wolę w to miejsce dobrą surówkę. Ale już pieczone ziemniaki jako danie to chętnie, to tak, to bardzo proszę. Chodziło mi po głowie jakby je tu nafaszerować, żeby i smacznie było i nietypowo i ładnie wyglądało a przede wszystkim, żeby się przy tym nie napracować. I wyszły mi takie małe cuda. Pyszne, bo poleciałam na bogato. Czego ja do nich nie napchałam? I słoninki, i boczku i sera i cebulkę, no co tam miałam w lodówce. Zobaczcie co wyszło. A jaka pycha? Że tak polecę nazwą mojego bloga - ale to dobre! Polecam.



SKŁADNIKI
  • niezbyt duże ziemniaki 
  • boczek
  • słonina
  • kiełbasa
  • cebula
  • ser żółty
  • ser pleśniowy
  • masło
Ilość ziemniaków i dodatków w zależności od ilości jedzących i ich apetytów ale myślę, że minimum dwa na głowę możecie spokojnie liczyć.
Ziemniaki dokładnie szorujemy ale nie obieramy ze skóry. Nacinamy na plastry do 3/4 ich grubości, ostrożnie, żeby nie przeciąć do końca (ale jak się zdarzy to też nie ma problemu).
Wszystkie dodatki kroimy na plastry. Między plastry pokrojonego ziemniaka wkładamy na przemian ulubione dodatki.


 Każdego nafaszerowanego ziemniaka zawijamy osobno w folię do pieczenia, układamy w naczyniu i pieczemy w piekarniku nagrzanym do 200 stopni przez 45 minut. Po tym czasie wyjmujemy z piekarnika, ostrożnie rozwijamy, ale tylko górę, i ponownie do piekarnika na 15 min żeby całość się dopiekła i zarumieniła. Podawać z sosem tzatziki, przepis znajdziecie na moim blogu, smacznego.  


środa, 2 października 2013

Łazanki z kapustą - prosta propozycja na pyszny obiad

Łazanki to prosta propozycja na pyszny i łatwy w przygotowaniu obiad. Jestem fanką szybko przygotowywanych posiłków bo mimo, że lubię gotować to jestem leniem i nie chce mi się długo stać przy garach. Dlatego nie podam tutaj przepisu na domowy makaron - łazanki. Wiem, pewnie byłyby pyszne ale bez przesady. Kupione w sklepie, tylko zawsze jakiejś dobrej firmy ( na jedzeniu nie da się oszukać, jeśli byle co kupujemy to i byle co jemy) smakują także wyśmienicie, szczególnie w połączeniu z kapustą i kiełbaską, polecam.


SKŁADNIKI (dla 4 osób)
  • 1 nieduża biała kapusta
  • ok.40 dag ulubionej kiełbasy
  • 1 cebula
  • pół opakowania makaronu łazanki
  • przecier pomidorowy (opcjonalnie, jeśli lubimy)
Makaron gotujemy zgodnie z instrukcją na opakowaniu. Kapustę kroimy, wydrążamy głąb (wyrzućmy albo dajmy go królikowi, żeby na nas nie przeszła ta jego głąbowatość) i kroimy na ćwiartki. Kapustę obgotowujemy we wrzącej, posolonej wodzie. Nakłuwamy widelcem, kiedy jest miękka odcedzamy. Cebulę kroimy w kostkę, podsmażamy na patelni dodając do niej i podsmażając wspólnie z pokrojoną kiełbasą. Kiedy kapusta przestygnie kroimy ją na nieduże kawałki. W dużej misce mieszamy pokrojoną kapustę, ugotowany makaron, podsmażoną cebulę z kiełbasą i jeśli lubimy dodajemy trochę przecieru pomidorowego. Doprawiamy do smaku np. łyżeczką przyprawy Kucharek. Całość przekładamy do żaroodpornego naczynia i zapiekamy ok.40 minut w piekarniku nagrzanym do 160 stopni. I to wszystko, prawda że proste? Zapraszam i polecam.


 

piątek, 27 września 2013

Domowa pizza

Pizzę lubią chyba wszyscy, ja oczywiście też. Wiele razy podejmowałam próby upieczenia jej w domu ale efekt był słaby. Już się prawie poddałam ale znalazłam ten przepis i postanowiłam, że to już ostatni raz, jak teraz nie wyjdzie to nigdy więcej nie spróbuję, widocznie taka moja karma. Ale okazało się, że tym razem to strzał w dziesiątkę. Ciasto jest grube, puszyste, smakowite, chrupiące z zewnątrz, miękkie w środku, no po prostu palce lizać. Co do dodatków, to myślę, że jak kto lubi albo co tam mamy w lodówce, ze wszystkim będzie dobre. Spód jest oczywiście z ciasta drożdżowego a moja Mama mówi, że ciasto drożdżowe wymaga trzech C; C-iepła, C-iszy i C-ierpliwości. Stosując się do tych zasad wyjdzie Wam na pewno, polecam.


SKŁADNIKI (na tradycyjną, dużą blachę 28 cm x 36 cm)
  • 7 g suchych drożdży lub 14 g świeżych
  • 1 łyżeczka cukru
  • 2,5 szklanki mąki pszennej
  • 1 szklanka ciepłej wody
  • 0,5 łyżeczki soli
  • 2 łyżki oliwy
  • 1/4 szklanki kaszy manny
SOS
  • opakowanie krojonych pomidorów ( ja używam takich w pudełku z bazylią i oregano, 390 g)
  • ząbek czosnku (zmiażdżony)
  • łyżeczka cukru ( dla przełamania kwaśności pomidorów)
  • szczypta lub dwie soli, do smaku
Sos z pudełka wylewam na patelnię, dodaję dodatki, mieszając podgrzewam do odparowania - zgęstnienia, studzę.
 
WYKONANIE CIASTA
Połączyć drożdże, cukier, 1 łyżkę mąki i wodę (nie gorącą) w małym naczyniu, wymieszać do rozpuszczenia drożdży i odstawić na 10 min. Jeśli używamy świeżych drożdży zrobić rozczyn i poczekać aż drożdże "ruszą". Pozostałą mąkę wymieszać z solą, oliwą, dodać mieszankę z drożdżami i wymieszać. Ciasto zagnieść i wyrabiać ok. 5 min aż będzie elastyczne i będzie "odchodziło" od ręki. Odstawić przykryte ściereczką w ciepłe miejsce na ok. 1 godzinę, do podwojenia objętości.
Ciasto wyjmujemy na blat, podsypujemy kaszą manną i jeszcze raz zagniatamy. Rozwałkowujemy na prostokąt o wielkości blachy. Blachę wykładamy papierem do pieczenia, wysypujemy resztą kaszy manny i wykładamy ciasto. Na ciasto wykładamy sos, utarty żółty ser i inne składniki, jakie lubimy. U mnie to było salami, kapary, cebulka pokrojona w cienkie piórka i suszone pomidory.
Piec ok 20-25 min w mocno nagrzanym piekarniku, ok.200 stopni. Wyjąć jak brzegi ciasta będą rumiane, smacznego.





przepis na ciasto pochodzi z bloga: mojewypieki.com

czwartek, 26 września 2013

Surówka ze świeżej kapusty - prosta i pyszna

Ta surówka jest banalnie prosta a jaka pyszna, soczysta, chrupiąca, idealna jako dodatek do wszelkich dań obiadowych. Robię ją od zawsze, zarówno z młodej kapusty, wczesnym latem, jak i teraz. Zawsze wychodzi i super smakuje. Jestem zwolennikiem dużej ilości warzyw do każdego posiłku i taka surówka spełnia moje oczekiwania. Wielu z Was na pewno ją zna a kto jeszcze jej nie robił, zachęcam bo naprawdę warto, smacznego.


SKŁADNIKI
  • 1 mała świeża kapusta
  • 2 spore marchewki
  • 2 jabłka
  • 2 duże pomidory
  • sól, cukier do smaku
  • 3 łyżki majonezu
  • 2 łyżki jogurtu naturalnego
Kapustę myjemy, zdejmujemy zewnętrzne liście i bardzo drobno szatkujemy. Ja używam do tego malaksera z tarką na grube oczka. Poszatkowaną kapustę mocno solimy i posypujemy łyżką cukru po czym starannie mieszamy i chwilę wygniatamy. Zostawiamy na ok 30 minut do godziny, żeby puściła sok.
Po tym czasie odciskamy, ale nie tak bardzo mocno i przekładamy do miski. Obieramy marchew i jabłka i ucieramy je na grubych oczkach tarki. Pomidory sparzamy,  zdejmujemy skórkę i kroimy na nieduże kawałki. Wszystko dokładamy do kapusty, dodajemy majonez i jogurt i starannie mieszamy. Musimy spróbować czy jest smaczna, powinna być soczysta a jeśli nie jest (za sucha kapusta) to dodajmy jeszcze łyżkę jogurtu. Surówka ta idealnie pasuje do wszystkich dań obiadowych ale też sama, na lekką kolację, smacznego!


poniedziałek, 23 września 2013

Zupa - krem z dyni

O tej porze roku dynia króluje na straganach i kusi swoim wyglądem. I ja nie mogłam jej się oprzeć. Kupiłam dorodną, piękną i zrobiłam najprostszą rzecz na świecie, ugotowałam z niej zupę. Gęstą, aromatyczną, sycącą, po prostu pyszną. Na jesienne chłody to doskonała propozycją na obiad lub lunch dla zmarzniętych i wychłodzonych. Spróbujcie, mam nadzieję, że polubicie ją tak jak ja, polecam.



SKŁADNIKI
  • kawałki pokrojonej dyni
  • 2-3 marchewki
  • kostki rosołowe
  • 1 cebula
  • łyżka masła do smażenia
  • sól, pieprz, imbir do smaku
 Dynię kroimy na połowę, wydrążamy środek z pestkami i obieramy ze skóry. Kroimy na nieduże kawałki. Marchew obieramy i kroimy na nieduże kawałki. Cebulę szatkujemy, szklimy na patelni na maśle i wrzucamy do garnka. Do garnka wrzucamy również marchew i pokrojoną dynię. Całość zalewamy wrzątkiem odmierzając ilość wody i na każde pół litra wody wrzucamy jedną kostkę rosołową. Wodą zalewamy tyle, żeby było jej troszkę ponad wrzucone do garnka warzywa. Gotujemy na małym ogniu aż warzywa zmiękną. Kiedy są miękkie, końcówką  miksera z nożykiem blendujemy / ucieramy całość na krem. Teraz należy spróbować i ewentualnie doprawić do smaku solą, pieprzem a jak ktoś lubi pikantniej utartym imbirem czy ostrą papryką.
 Grzanki z chleba tostowego lub bułki z żółtym serem kładziemy na dno talerza, zalewamy gorącą zupką. Na koniec możemy dodać kleksa ze śmietany lub gęstego jogurtu. I pozostaje nam już tylko zjeść to pyszne danko, smacznego! 


sobota, 21 września 2013

Kluski z serem - wspomnień czar

Kluski z serem to jeden z moich smaków z dzieciństwa. Robiła je babcia, robiła je mama ale do mistrzostwa doprowadził to danie mój mąż. Każdy, kto chociaż raz spróbował tego, jakże banalnego, dania w wykonaniu mojego A. twierdzi, że lepszego nie jadł w życiu. Mój osobisty mąż przygotowuje je na bogato i nie ma to tamto. Musi być boczuś, żeby ładnie się tłuszczyk wytopił, musi być dobry, sprawdzony twaróg no i musi być "serce" włożone w pracę. I jak już to wszystko jest to przygotujecie to proste danie tak, że klękajcie narody, do dzieła!



SKŁADNIKI (3-4 osoby)
  • pół opakowania makaronu (najlepiej świderki, u nas ciemny makaron, mydlimy sobie oczy, że dietetycznie)
  • 500 g sera twarogu półtłustego, waszego ulubionego
  • 300 g boczku wędzonego lub pieczonego, w miarę chudego
  • sól do smaku
Makaron gotujemy w osolonej wodzie. Na patelni smażymy boczek pokrojony w kostkę. W osobnej misce rozgniatamy widelcem twaróg i dość mocno go solimy, twaróg lubi sól, mała łyżeczka to minimum. Kiedy kluski są miękkie odcedzamy je i szybko wrzucamy z powrotem do tego samego garnka. Dodajemy do nich ser a na wierzch skwarki. Możemy dodać ze dwie łyżki wytopionego z boczku tłuszczu. Na bardzo malutkim ogniu mieszamy całość dokładnie do momentu aż ser zacznie się delikatnie ciągnąć, topić. To moment, żeby przełożyć na talerze i wsuwać, smacznego!
  

 Przepis podyktował, danie wraz ze zdjęciami wykonał mój mąż - A., zjedliśmy razem

piątek, 20 września 2013

Pierś z kurczaka jakiej nie znacie

Przepis ten dostałam dawno temu od mojej siostry i trzeba przyznać, troszkę o nim zapomniałam. Znalazłam go szukając pomysłu na prosty obiad z tego, co mam w domu biorąc za podstawę pierś z kurczaka, którą mąż zakupił bo stwierdził, że dość tych warzywek, mięso mi podaj kobieto.
Moja siostra to kopalnia fajnych i nowych przepisów bo nie dość, że lubi gotować to jeszcze mieszka za granicą skąd podsuwa mi wiele innych, niepopularnych u nas dań. Tak podaną pierś z kurczaka zaserwowałam dawno temu, na małej kolacyjce swoim przyjaciołom i wszyscy byli zachwyceni, podałam ostatnio mężowi, też mlaskał z zadowoleniem a że zapomniał, że kiedyś już takie danko jadł efekt był tym większy, bo z przyjemnością stwierdził "o, znowu jakieś nowe i fajne". Więc trzymajmy się tej wersji, nowe i fajne wydanie piersi z kurczaka jakiej jeszcze nie znacie, zapraszam.



SKŁADNIKI (dla 2-3 osób)
  • 1 podwójna pierś z kurczaka (ok.500 g)
  • 2 małe cebule
  • garść rodzynek (dałam więcej bo lubię)
  • 2-3 łyżki curry
  • 6 łyżek sosu sojowego
  • 1/2 szklanki ketchupu (jaki lubicie)
  • 1/4 szklanki oleju (może być troszkę mniej)
  • sól, pieprz do smaku (z solą ostrożnie, sos sojowy już jest słony)
Pierś z kurczaka myjemy i kroimy na małe kawałki. Wszystkie składniki dokładnie mieszamy, wrzucamy do żaroodpornego naczynia i pieczemy ok.1 godzinę pod przykryciem w temperaturze 180 stopni. Podajemy z ryżem. Ja podałam jeszcze do tego sałatę z sosem winegret ale to już jak kto lubi, smacznego! 

Prawda, że proste?! A jakie smaczne!